BPH: raport futures

Sytuacja rynkowa

Pierwsze godziny wczorajszej sesji były obiecujące dla strony popytowej, która powiększała przewagę uzyskaną we wtorek. Kupującym ewidentnie sprzyjała koniunktura na innych giełdach europejskich i na fali dobrych nastrojów ok. południa wyznaczone zostało maksimum na poziomie 2 429 pkt (+1,4%). Potem rynek wszedł w fazę łagodnej korekty, która nie spotkała się jednak z żadną reakcją byków, co sprowadziło kurs FW20M14 do 2 410 pkt (+0,6%) na zamknięciu. Po drodze publikowane były dane z USA, które przebiły oczekiwania (zamówienia na dobra trwałe oraz indeks PMI dla usług). Nie odcisnęły piętna na parkietach, ale w sytuacji kiedy Fed wydaje się zdeterminowany na swojej jastrzębiej ścieżce lepsze dane największej gospodarki świata to czynnik sprzyjający rynkowi akcyjnemu. Do czwartku inwestorzy będą przystępować po zmiennej sesji w Azji oraz spadkowej korekcie w USA, co może negatywnie zaważyć na starcie notowań, aczkolwiek brak wyraźnych negatywnych czynników na horyzoncie nie będzie sprzyjał mocniejszym ruchom podaży. /js/

1

Technika

Środowa sesja miała dwa oblicza. Pierwsze godziny przebiegały po myśli strony popytowej. Otwarcie z luką hossy, wybicie z klina oraz atak na luki bessy – pierwsza (2 395 – 2410 pkt) wydawało się, że zostanie połknięta z łatwością i do południa grano o zdobycie drugiej (2 420 – 2442 pkt). Ostatecznie jednak popyt dał za wygraną i na zamknięciu doszło do cofnięcia do 2 410 pkt, co wyraźnie osłabia sygnał wybicia z klina. Jednocześnie powstała formacja spadającej gwiazdy – na szczęście dla byków jest zdecydowanie skuteczniejsza po długim rajdzie wzrostowym, a nie po takim symbolicznym odreagowaniu, jakie miało miejsce w ostatnich dniach. Indolencję kupujących podkreślił ADX, który cofnął się na niższe poziomy i wskazuje brak dominującego momentum./js/

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *