Analiza poranna: NZD/USD

Czwartek przyniósł kolejny dzień spadków na amerykańskich giełdach. Tym razem do obaw o sytuację na Ukrainie doszły dane makro. Choć było ich wczoraj niewiele, narobiły sporo zamieszania.

W godzinach porannych poznaliśmy wyniki sprzedaży detalicznej dla Wielkiej Brytanii. Wzrost na poziomie 1.7% w skali miesięcznej był wynikiem trzykrotnie lepszym od oczekiwań. Dane te wywołały wzrosty na rynku funta. Tymczasem zza oceanu napłynęły nieco gorsze wyniki – PKB za IV kwartał wzrósł finalnie o 2.6%, co było wynikiem nieznacznie gorszym od prognoz i zupełnie nie zaspokoiło oczekiwań rynku.

Choć jest to ostatni dzień tygodnia, przed nami cała seria publikacji. Zaczęło się od Japonii gdzie według najnowszych danych przyspieszyła inflacja, wzrosła sprzedaż detaliczna i spadło bezrobocie. W dalszej części królować będą dane o inflacji Francji, Niemiec i Włoch. W Wielkiej Brytanii opublikowane zostaną natomiast dane o PKB. Oczekuje się nieznacznego wzrostu w skali 0.7% k/k. Warto też pamiętać o publikowanym później indeksie Uniwersytetu Michigan.

5

Do swojego celu dociera para NZD/USD. Rynek dotyka już środkowej linii kanału wzrostowego, pokonując szczyt z kwietnia 2013. Przed sobą ma jeszcze tylko górne ograniczenie innego, większego kanału wzrostowego, na wysokości 0.88. Wskaźnik RSI wydaje się być wykupiony, więc okolice wspomnianego poziomu wydają się idealnym miejscem do zakończenia aktualnego impulsu wzrostowego. Trzeba jednak pamiętać, iż cały czas rynek jest w trendzie wzrostowym.

 

Sylwester Majewski
Forex-Desk

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *